Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Śląsk z bliska - Jana Dziadula blog patriotyczno-lokalny Śląsk z bliska - Jana Dziadula blog patriotyczno-lokalny Śląsk z bliska - Jana Dziadula blog patriotyczno-lokalny
Śląsk

4.11.2018
niedziela

II RP bez Śląska, czyli czar Polesia

4 listopada 2018, niedziela,

Z wielu przyczyn dopiero niedawno wpadł w moje ręce Pomocnik Historyczny POLITYKI „100 pytań na 100 lat historii Polski (1918–2018)”. No nie mogę, nie mogę otrząsnąć się ze zdumienia nad zawartą w nim refleksją o II Rzeczpospolitej. W pytaniach i odpowiedziach nikt poważnie nie zająknął się o wadze przyłączonego do Polski kawałka Górnego Śląska i roli Wojciecha Korfantego w tym dziele.

A przecież, Szanowni Eksperci Od Historii Politycznej i Gospodarczej, odpowiedzcie mi na pytanie: jaka byłaby przedwojenna Polska bez Śląska?

Już niegdyś o tym szerzej wspominałem, lecz się powtórzę. Polska objęła suwerenną władzę nad kawałkiem Śląska w wyniku splotu wielu zdarzeń: rezultatów I wojny światowej, trzech powstań, plebiscytu, gier i gierek politycznych, wreszcie decyzji aliantów.

W II RP autonomiczne województwo śląskie zajmowało zaledwie 1,1 proc. powierzchni kraju. Ale z nim Polska dostała 53 z 67 górnośląskich kopalń węgla, pięć z ośmiu hut żelaza, wszystkie kopalnie i huty cynku i ołowiu, większość koksowni i elektrowni na tych ziemiach. Może dzisiaj przemysł ciężki nie robi już wrażenia, ale w tamtych latach był wiodący w Europie – wyznaczał nasze miejsce i rolę w powojennej rzeczywistości.

To tutaj, na tym jednym procencie naszej nowej ojczyźnianej przestrzeni, skupiło się mniej więcej 90 proc. jej przemysłowego potencjału. Stąd też pochodziło, aż do wybuchu II wojny światowej, ponad 70 proc. nierolniczego eksportu.

To śląski węgiel przede wszystkim wymusił budowę linii kolejowej od Tarnowskich Gór aż do Gdyni – a także samego miasta i portu. To śląski industrialny potencjał budował Centralny Okręg Przemysłowy.

Tenże przemysł – a szczególnie fabryka związków azotowych w Królewskiej Hucie (dzisiejszy Chorzów) kierowana przez Ignacego Mościckiego – doprowadził do powstania Zakładów Azotowych w Tarnowie. Mógłbym ciągnąć tę wyliczankę dużo dłużej…

Przyznaję, że ciągnąc ją, z potrzeby sprawiedliwej w moim mniemaniu oceny ówczesnej sytuacji – ukradkiem ronię łzę.

W sercu faceta w wieku późnośrednim, urodzonego w dzikim zakątku pod Wilnem, jest stałe, serdeczne miejsce dla tamtych rodzinnych sentymentów. Także w sercach ludzi, którzy są mi bliscy i w skrytości czasem tęsknią do tamtych urokliwych rodzinnych opowieści. Do bezkresnych połonin, które nie mają końca, oczeretów, pól „malowanych zbożem rozmaitem” – znam ten ból. Spada na mnie czasem i spowija czarem Polesia. Piję wtedy czerwone wino i nie pospieszam ulotnych wspomnień.

Ale kiedy budzę się rano – wiem, że tamta decyzja, tamten historyczny fakt, to był dobry biznes. Zakasuję rękawy jak Kosiniak- Kamysz i za… zabieram się do roboty. Tutaj, na Śląsku, który teraz jest mój.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 8

Dodaj komentarz »
  1. To dziwne i szczesliwe dla przedwojennej Polski, ze wraz z czescia Slaska otrzymala od aliantow tyle ciezkiego przemyslu. Ale to zasluga glownie samych Slazakow, ktorzy walczyli o przylaczenie Gornego Slaska do Polski oraz Francuzow, popierajacych wtedy interesy polskie. Bowiem Brytyjczycy popierali Niemcow i sam brytyjski polityk LLoyd George okreslil wtedy slynnym zdaniem , ,,ze oddanie Polsce Slaska rownaloby sie podarowaniem malpie zegarka” stosunek Anglikow do Polakow.

  2. Dla Polski – biznes bez wątpienia znakomity. Otrzymać przytłaczającą większość jednego z wiodących okręgów przemysłowych ówczesnej Europy a zatem świata, co więcej – bez – wydatkowania chociażby jednego grosza na jego zbudowanie! Dla Niemiec – fatalny. A dla Górnego Śląska, będącego przedmiotem międzynarodowych targów – w najlepszym wypadku przeciętny. Wpierw bratobójcze walki, potem dramatyczne migracje ludności przez nowo ustanowioną granicę, po polskiej stronie okręgu przemysłowego praktyczna monopolizacja lepiej płatnych stanowisk przez imigrantów z Kongresówki i Galicji, obniżenie poziomu życia w porównaniu z częścią niemiecką, w najlepszym wypadku stagnacja gospodarcza, cięższe przechodzenie przez wielki kryzys, ciągłe naruszanie i łamanie Statutu Organicznego Woj. Śląskiego przez polskie władze; po obu stronach – narastające nacjonalizmy, po wygaśnięciu Konwencji Genewskiej – kolejna fala migracji na tle narodowościowym…
    A jak to wygląda teraz?
    Kilka lat temu wracałem samolotem z Dortmundu do Katowic. W drodze po odbiór bagażu usłyszałem rozmowę 2 panów idących przede mną. Z rozmowy wywnioskowałem, że to mieszkańcy Krakowa, którzy nie mogli wrócić bezpośrednim lotem i wybrali lot do Katowic. Jeden z nich rzucił pomysł, by pozwiedzać centrum Katowic. Drugi odrzekł, o ile pamięć mi dopisuje: „To bez sensu, Katowice to bieda. A taki Bytom… Chryste Panie, to dopiero straszna bieda.”
    Tak oto wygląda(ła) kondycja przemysłowej części Górnego Śląska po upływie mniej niż 100 lat od decyzji Ententy o włączeniu najbardziej uprzemysłowionej części Górnego Śląska do państwa polskiego. Cóż, jeszcze trochę i – kto wie? – Górny Śląsk w XXI wieku będzie wyglądał jak wspomniane przez pana Redaktora Podlasie, jak zawali się strasznie zaniedbana zabudowa sprzed 1945 roku a żelbetowe klocki mieszkalne rozpadną się…

  3. Pardon – pan Redaktor wspomniał Polesie – ale tego się możemy doczekać.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Cóż nie był to dla Ślunzoków najlepszy interes. Tym bardziej miast wdzięczności ze strony elity polskiego plemienia czyli mieszkańców d. Kongresówki wspomożenie potencjału gospodarczego kraju słyszą o ,,dziadkach z Wehrmachtu”, ,,ukryta opcja niemiecka”.
    Jak nie jesteś z jak Kongresówki – srasz za gumnem, zimę spędzasz na piecu a wiosną martwisz co zjeść toś nic nie wart…A te kopalnie to jak widać tylko utrapienie. Z hutami udało się poradzić.

  6. W roku 1950 usłyszałem od swojego wujka, górnika, uczestnika Powstań Śląskich, relację o spotkaniu delegacji Powstańców z marszałkiem Piłsudskim. Nie wiem, czy był członkiem tej delegacji, czy znał to z przekazu innych.
    Czy jest lista członków tej delegacji? Wujek dawno zmarł, więc zapytać nie mogę.
    Z tego samego źródła dowiedziałem się, że po napadzie Hitlera na Polskę, kompania Powstańców, wraz z Wojskiem Polskim, cofała się i dotarła do Lwowa. Na wieść że Warszawa została oblężona, Powstańcy zamierzali pośpieszyć z pomocą oblężonej Warszawie.
    Nie przypuszczam, aby to były fantazje wujka. Ale, czy są jakieś wiadomości na te tematy, z innych źródeł?

  7. W moim odczuciu II RP, Polska Ludowa i nawet III RP (nie wspominajac tzw. IV RP) traktowaly Slask i Slazakow wylacznie instrumentalnie a nie jako podmiot. Wynikiem tych 100 letnich „staran” jest dewastacja rdzennego spoleczensta slaskiego. A takze dewastacja srodowiska i gospodarki. Spelnily sie obawy z malpa i zegarkiem 🙁 Tylko rodowitych Slazakow zal…

  8. Tzw.patrioci polscy tj. warszafiacy , od setek lat , do dzis ,udowadniaja:chesz Polakow zruinowac daj sie im rzadzic!Niestety!A jak juz znajdzie sie madrzejszy, np. prof.dr Balcerowicz , to zamiast go posluchac i robic to co kaze , to robia to co od setek lat doprowadzili do perfekcji:zaszczekaja i zgnoja!
    Moglbym na ten temat podac niezliczona liczbe przykladow , ale poco i tak poglowki warszafskie to zaszczekaja!

  9. Podam 1 przyklad z Niemiec! Butelki plastykowe od lat oddaje sie w sklepie i otrzymuje z powrotem kaucje!Te maszynki do zbierania sfinansowaly sklepy;nie rzad !
    Pomijajac juz to ,ze warszafiaki nie sa zdolne cokolwiek co dotyczy kraju lub gospodarki racjonalnie zrealizowac, to jeszcze =patrz dzisiejszy Onet, robia z siebie durnia! I zas szczekaja!!
    Pytanie do p. Dziadula:czy wy tego w redakcji Polityki nie dostrzegacie?Od 1957?
    Moge wyliczac dalej!Np. smogem w Polsce , chodzi o koncepcje likwidacji, moim zdaniem zajmuja sie sabotazysci:w warszafie nazywa sie to…… nie chce pisac dalej!

css.php